Ałtaj 2017 – Czemal i Jeziora Karakolskie

Poranek nieco mnie zaskoczył – nie było wody. Pozytyw był taki, że zorientowałem się zanim poszedłem na dwójkę.

W końcu czekał mnie autostop. Chciałem dostać się do Czemala, niedużej wioski będącej turystycznym centrum Ałtaju. Łapać zacząłem w Majmie. Pierwszą podwózkę złapałem do wioski Manżerok a drugą prawie do samej Ust-Siemy. W obu przypadkach nie czekałem długo, około 15-20 minut. Kilka kilometrów przed Ust-Siemą, gdzie od Czujskiego Traktu odchodzi droga do Czemala złapałem już ostatnią okazję. Bigiet, rodowity Ałtajec o pucołowatej twarzy wcale nie planował jechać tak daleko. Przeciwnie, jego droga wiodła w zupełnie innym kierunku. Usłyszawszy mój plan, postanowił jechać ze mną i pokazać co nieco na miejscu.