Co zabraliśmy w kilkumiesięczną podróż

W naszą kilkumiesięczną podróż postanowiliśmy spakować się w bagaż podręczny. Wyjazd na pół roku z podręcznym bagażem? Brzmi jak szaleństwo, ale właśnie na takie rozwiązanie zdecydowaliśmy się przed wyjazdem. Jakby nie spojrzeć bez prania się nie obejdzie, więc po co brać dodatkowe pary koszulek czy majtek? Na początku faktycznie ciężko sobie wyobrazić upchanie swojego dobytku w nieduży plecak, szczególnie patrząc na długą listę rzeczy do wzięcia, ale to wcale nie takie trudne jakby się mogło wydawać. Do wyboru takiej opcji skłoniły nas przede wszystkim poniższe czynniki :

 

  • Nie lubimy nosić ciężkich plecaków (a kto lubi?)
  • Możemy latać tanimi liniami bez dodatkowej opłaty za bagaż
  • Zawsze mamy swoje rzeczy przy sobie
  • Możemy używac naszych plecaków na co dzień

 

W kompaktowym pakowaniu trzeba przede wszystkim wystrzegać się brania rzeczy na zasadzie „może się przyda”. Nie, na 90% nie przyda się. A jeśli będzie faktycznie potrzebne, kupisz na miejscu. Dzięki takiemu podejściu, można naprawdę solidnie odchudzić bagaż. Odbyliśmy już kilka dłuższych podróży w formie „klasycznej”, czyli z dużymi plecakami. Zawsze, bez wyjątku, braliśmy kilka niepotrzebnych rzeczy, które później musieliśmy przez miesiąc nosić, bo przecież szkoda gdzieś zostawić. W dużym plecaku zawsze znalazło się trochę wolnego miejsca do dopchania, więc to było główną przyczyną brania dodatkowego swetra czy koszulki. Z kolei mały plecak narzuca mądre gospodarowanie dostępnej przestrzeni. Trzeba naprawdę obiektywnie ocenić co będzie potrzebne a co nie, bo każde wolne miejsce jest na wagę złota. Jakoś nam się udała ta sztuka, ale jeszcze na pewno dużo modyfikacji przed nami, bo spakowanie się do ciepłych krajów nie jest trudne. Co innego, jakby lecieć tam, gdzie jest nieco zimniej.

 

Na co zwrócić uwagę? 

Plecaki – Proces wyboru plecaka był chyba najbardziej czasochłonny. Zgodnie z wytycznymi linii lotniczych, maksimum jakie mogliśmy mieć to około czterdzieści litrów. Plecak musiał posiadać wiele przegród, przegródek i kieszeni, aby można było spakować się jak najbardziej ergonomicznie. Dlatego na wstępie odpadały wszelkie plecaki górskie, które najczęściej są jednokomorowe. Poszukiwania wśród plecaków miejskich nie były łatwe, ponieważ większość z nich była po prostu zbyt mała. Po przejrzeniu kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset modeli, nasze oczekiwania najbardziej zdawały się spełniać plecaki firmy The North Face. Dla Marty kupiliśmy model Surge II o pojemności trzydziestu dwóch litrów a dla mnie 40-litrowego Routera.

 

Buty – Mimo, że w Azji, jeśli nie planujesz zapuszczać się dżunglę lub chodzić po górach, butów raczej nie potrzebujesz, my mieliśmy tutaj sporą zagwozdkę. Chcieliśmy kupić buty które nadadzą się jednocześnie do trekkingu i biegania. Znowu sporo męczyliśmy się ze znalezieniem czegoś co nas zadowoli i ostatecznie postawiliśmy na buty przeznaczone do trail runningu.

 

Worki na odzież – Używamy ich do segregacji i utrzymywania porządku w ubraniach lub aby oddzielić rzeczy brudne od czystych. Pięciolitrowa opcja jest dobra na bieliznę lub inne nieduże ciuchy jak np. koszulki, natomiast opcja dziewięciolitrowa sprawdza się lepiej przy większych ubraniach. Korzystamy z worków marki Deuter.

 

Worki próżniowe rolowane – Fantastyczna sprawa, bez nich na pewno nie dalibyśmy rady się spakować. Pakujemy do takich worków nasze ubrania i później rolując je, wyciskamy tyle powietrza ile można. Rozmiar zmniejsza się co najmniej dwukrotnie a ubrania są dodatkowo zabezpieczone przed wilgocią. Dwa worki mieszczą wszystkie rzeczy jednej osoby. Kupowaliśmy je w sklepie internetowym Oliwia.

 

Portfele i saszetki – Nasze skóropodobne portfele są za duże, aby można było je wygodnie nosić przy sobie, więc kupiliśmy mniejsze, materiałowe. Saszetki na szyję kupiliśmy z myślą o bardziej zatłoczonych miejscach, gdzie mogą grasować kieszonkowcy. Okazały się także przydatne podczas wypadów za miasto. Można do nich schować pieniądze, aparat, krem do opalania i kilka innych potrzebnych rzeczy.

 

Laptopy – Szczerze mówiąc nie wyobrażamy zabrania sobie w podróż większego laptopa. Od kiedy przesiedliśmy się z 15 cali na 13, wiemy już, że do większego rozmiaru nie wrócimy. Taki laptop jest mały, lekki, i wygodny do pracy. W Marty laptopie bateria potrafi wytrzymać 10 godzin pracy.

 

Aparat -Aparatu szukałem według standardowych polskich kryteriów. Miał robić ładne zdjęcia a przy tym być tani i poręczny. Fotograf ze mnie żaden, więc skusiłem się na kompakta Olympusa XZ-10, zachęcony dobrymi opiniami. Aparat faktycznie jest poręczny i robi dobre, ostre zdjęcia przy minimalnym wysiłku. Można go wcisnąć do kieszeni i zawsze mieć przy sobie. Dla takich amatorów jak my, wystarczy aż nadto.

 

Czytniki e-booków – cudowne urządzenia dzięki którym zawsze jest co robić, nawet podczas długiej podróży czy w deszczowe dni. Książki papierowe w domu – jak najbardziej, ale w podróży według nas tylko czytnik ma rację bytu. Nie wyobrażamy sobie wożenia ze sobą papierowych wersji. Po pierwsze są ciężkie, po drugie, już nie mamy na nie miejsca.

 

Co ostatecznie zabraliśmy ze sobą

Rzeczy najważniejsze:

  • 3 x karta kredytowa (każda trzymana osobno)
  • Paszport
  • Dowód osobisty
  • Prawo jazdy
  • 2 x skan paszportu (przy wypożyczaniu sprzętu lepiej dać kopię niż oryginalny paszport)
  • Kopia ubezpieczenia podróżnego
  • Karta szczepień
  • Zdjęcia paszportowe (do wyrabiania wiz)

Bagaż i przechowywanie:

  • Plecak The North Face Router 40 (Mariusz)
  • Plecak The North Face Surge II 30 (Marta)
  • Worki na odzież, do segregacji ubrań
  • Worki próżniowe rolowane
  • Portfele Jack Wolfskin
  • Saszetki Jack Wolfskin

Elektronika:

  • Lenovo ThinkPad 13” + myszka
  • Dell Latitude 3340 13”
  • Aparat Olympus ZX-10
  • Smartfony
  • 2 x uniwersalny kabel micro USB
  • Czołówka (w Azji bywają miejsca z ograniczoną ilością prądu)
  • 2 x pendrive
  • Mp3 ze słuchawkami
  • 2 x ładowarka uniwersalna
  • Modem do karty SIM (zbędne, jeśli możesz postawić sieć wi-fi ze smartfona)

Ubrania Marty:

  • Dżinsy
  • Spodnie długie z odpinanymi nogawkami
  • Kostium kąpielowy
  • Sukienka
  • Spódnica
  • Spódniczka
  • 5 x bielizna
  • 2 x stanik
  • 2 x skarpetki
  • 2 x długi rękaw (o jeden za dużo!)
  • 2 x krótkie spodenki (w tym jedne do biegania)
  • 4 x bluzka z krótkim rękawem (w tym jedna do biegania)
  • 2 x bluzka na ramiączka (w tym jedna do biegania)
  • Luźne materiałowe długie spodnie
  • Sandałki
  • Klapki
  • Buty Salomon 3D XA PRO
  • Bandana

Ubrania Mariusza:

  • 4 x koszulka z krótkim rękawem
  • 2 x krótkie spodenki
  • 5 x bielizna
  • 3 x skarpetki
  • Koszula z długim rękawem
  • Długie spodnie turystyczne z odpinanymi nogawkami
  • Spodenki do biegania
  • Koszulka do biegania
  • Spodenki na plażę
  • Okulary do pływania
  • Lekka kurtka nieprzemakalna
  • Lekki polar
  • Longsleeve
  • Ręcznik
  • Sandały
  • Buty Jack Wolfskin Volcano
  • Okulary przeciwsłoneczne

Higiena:

  • 100 ml szampon
  • 100 ml żel do higieny intymnej
  • 100 ml balsam
  • 100 ml żel do twarzy
  • Łącznie 150 ml kremów do opalania
  • 50 ml krem do twarzy
  • 30 ml podkład
  • Chusteczki nawilżające
  • Golarki
  • Mydło w kostce
  • Szczoteczki do zębów
  • Pasta do zębów
  • Pęseta

Różne:

  • Notes
  • Długopis
  • Marker
  • Mały zestaw do szycia
  • Nożyczki
  • Papier toaletowy (zawsze, ale to zawsze , może się przydać)

Lista jest długa, ale wszystkie rzeczy zajmują mniej miejsca niż by się wydawało. Póki co, jesteśmy z naszego wyboru pakowania bardzo zadowoleni, ale jeśli coś będzie wymagało zmian, na pewno się dostosujemy.

podziel_sie

6 Komentarzy

  1. A ta niebieska bluzeczka Marty była w plecaku? czy kupiona na miejscu? Jest prześliczna 🙂

  2. Wow! 😀 Extra!!
    A ja to na obóz to w dwie torby! 😀 Pozdrawiam Was i piszcie, piszcie co tam u Was! 😀

    • Mariuszsays:

      Nie ma porównania Duduś, mi na 2 dniowy wyjazd na zawody ledwo wystarcza taki plecak 🙂 Pozdrawiamy!

  3. Hej,
    W przypadku tropików zdecydowanie odradzam dżinsy, są ciężkie i słabo oddychają. Nie sprawdzają się w takim klimacie. Polecam Wam natomiast cienką odzież wykonaną z wełny merynosów.

    Powodzenia!

    • Hej Łukasz!
      To fakt, dżinsy się nie sprawdziły. Miałam je tylko na sobie w czasie lotu do Tajlandii. Już zostały odesłane do domu, tak więc zrobiło się miejsce w plecaku na coś bardziej praktycznego 🙂
      Dzięki!
      Pozdrawiamy

Zostaw komentarz

Twój mail nigdy nie zostanie udostępniony osobom trzecim. Wymagane pola są zaznaczone.