To już 4 miesiące w Polsce, co pozostało w nas z Azji?

To już 4 miesiące jak wróciliśmy z naszej podróży po Azji z powrotem do Polski. Zleciało jak z bicza strzelił i dopiero teraz jestem w stanie cokolwiek napisać. Gdybym zrobił to tuż po powrocie, obawiam się, że mogłoby wystąpić sporo przekłamań, które sam sobie chciałbym umiejętnie wcisnąć. Tym razem postaram się być w 100% szczery. Dojście do tego zajęło mi sporo czasu i przemyśleń.

Jak przygotować się do długiej podróży – wizy, ubezpieczenia, szczepienia

Przygotowanie do kilkumiesięcznego wyjazdu jest szalenie trudne. Od razu do głowy przychodzi tysiąc spraw, które trzeba załatwić, domknąć, wyjaśnić. To opinia, jaką wyczytaliśmy na wielu blogach. O dziwo, nam początkowo zdawało się, że to nic trudnego, że wystarczy kupić bilety, spakować plecaki, mieć trochę oszczędności i można lecieć. Nic bardziej mylnego. Według nas, prawda leży – jak zwykle – gdzieś pośrodku. Przygotowania do dłuższego wyjazdu na pewno nie są czymś, co można zrobić w jeden dzień, ale z drugiej strony nie ma tego na tyle dużo, żeby sama myśl nas paraliżowała. Z pewną dozą planowania nie jest to takie trudne i krok po kroku, w rozsądnym  czasie można wszystko doprowadzić do porządku. My, nasze przygotowania zaczęliśmy z półrocznym zapasem. W drugą fazę wkroczyliśmy około półtora miesiąca przed wylotem a w trzecią tydzień przed. Każda faza była coraz bardziej intensywna i szalona, aż w końcu, trochę nie dowierzając, znaleźliśmy się na pokładzie linii Qatar Airways, zmierzając w stronę Bangkoku.