Kolej transsyberyjska – jak kupić bilet?

Serię wpisów o Rosji rozpoczyna poradnik rozprawiający się z tematem kupna biletu na Kolej Transsyberyjską. Zdawałoby się, że to trywialna sprawa, ale w gruncie rzeczy nie jest to takie proste. Wokół biletów narosło wiele pytań i tyle samo odpowiedzi. Przeszukując internet mogę stwierdzić, że wiele z nich jest już nieaktualnych, dlatego postanowiłem na podstawie własnych doświadczeń zebrać do kupy wszystkie informacje i obszernie opisać cały proces zakupu biletów na legendarną Kolej Transsyberyjską. Po co dawać zarobić pośrednikom, skoro można w prosty sposób zrobić to samemu?

Dziennik podróży – wrzesień na Syberii 2015

Prawie dwa miesiące temu wróciłem z miesięcznej podróży po wschodniej Syberii. Przeżyłem niesamowitą przygodę, choć nie wszystko poszło tak, jak opisywałem to w poście o przygotowaniach. Niektórym obiecałem, że skończę przepisywać dziennik do końca listopada. Mamy 30 dzień tego miesiąca, godzinę 21 i proszę bardzo, słowo się rzekło. Zdjęcia i filmik zmontowałem błyskawicznie, bo w ciągu 3 dni od powrotu do domu, ale przepisywanie dziennika podróży to już było bardziej karkołomne zadanie. Podczas podróży, przez miesiąc czasu, w moim małym kajecie zapisałem blisko 60 stron.

Recenzja ultralekkiego namiotu Naturehike – chińskie nie znaczy gorsze!

Wiecie, że naprawdę ciężko w Polsce znaleźć namiot poniżej 1,5 kg? Przekopałem wszystkie sklepy internetowe i znalazłem jedynie kilka sensownych propozycji, lecz w większości przypadków cena nieco przewyższała mój zaplanowany budżet. Namioty o takiej wadze i sensownych parametrach kosztują około 1200-1500 zł. Wielokrotnie przekonałem się już, że za jakość się płaci, ale tym razem niestety były to trochę zbyt wysokie progi. Nieco zrezygnowany, zacząłem godzić się z myślą, że na samotną wyprawę będę zmuszony dźwigać mojego niespełna 3 kilowego Trolla Fjorda Nansena (swoją drogą, znakomity namiot). W tym momencie zwątpienia natrafiłem na wzmiankę o chińskim namiocie, który oferował niesamowite parametry w stosunku do ceny. Produkt zachodnio brzmiącej marki Naturehike znalazłem na „chińskim Amazonie”, czyli Aliexpress. Prezentował się faktycznie pięknie: waga poniżej 1,5 kg, samonośność i niewielkie rozmiary za 100$? Po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii postanowiłem zaryzykować. Złożyłem zamówienie i nastawiłem się na 3-4 tygodniowe oczekiwanie na paczkę.

Jesienna wyprawa na Syberię 2015

Plan samotnej podróży do Rosji zrodził się w mojej głowie jeszcze w Azji. W związku z załamaniem rubla stwierdziłem, że może być stosunkowo tanio i tak jakoś wyszło, że od żartu przeszedłem do organizowania wyjazdu. Kiedy w 2013 wróciliśmy z miesięcznej podróży po Rosji wiedziałem, że to nie był mój pierwszy i ostatni raz, ale szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak szybkiej powtórki.

 

Podczas naszej pierwszej wizyty zakochałem się w dziewiczej przyrodzie tych dalekowschodnich rubieży. Uwielbiam ogromne, otwarte przestrzenie jeszcze nie zatrute ludzką działalnością. W skrócie przypominając tamtą podróż; jechaliśmy koleją transsyberyjską do Irkucka, skąd udaliśmy się na kilkudniowy trekking w Tunkińskich Golcach, następnie odwiedziliśmy półwysep Święty Nos a wyprawę zakończyliśmy na wyspie Olchon, która bardzo nas zauroczyła. Zresztą prawdę mówiąc, w sąsiedztwie Bajkału wszystko jest piękne.

To już 4 miesiące w Polsce, co pozostało w nas z Azji?

To już 4 miesiące jak wróciliśmy z naszej podróży po Azji z powrotem do Polski. Zleciało jak z bicza strzelił i dopiero teraz jestem w stanie cokolwiek napisać. Gdybym zrobił to tuż po powrocie, obawiam się, że mogłoby wystąpić sporo przekłamań, które sam sobie chciałbym umiejętnie wcisnąć. Tym razem postaram się być w 100% szczery. Dojście do tego zajęło mi sporo czasu i przemyśleń.

Recenzja – Dotknij Boga, czyli o ubogiej twarzy polskiego Kościoła

Nieco ponad tydzień temu do mojej skrzynki wpłynął nietypowy mail – propozycja zrecenzowania książki. Nie miałem nigdy do czynienia z tego typu sytuacją więc ochoczo zareagowałem na sprawę. W mailu, nowa pozycja Patryka Świątka (z bloga Paragon z Podróży) została opisała w taki sposób:

 

[…] Jego celem było odwiedzenie wspólnot kościelnych i świeckich, o których nie usłyszymy w mediach. Patryk poznał ludzi, którzy celowo ukryli się przed światem, a ich praca nie jest na pokaz. Podczas podróży udało mu się dotrzeć  nawet do wspólnot, do których nikt z zewnątrz nie ma dostępu (wspólnota Cenecolo, Barka), gdzie pukał, prosząc o nocleg i jedzenie.

 

Tematyka religijna jest mi bardzo bliska, więc byłem bardzo ciekaw, co Patryk ma do zaoferowania w tym temacie. Chętnie przystałem na propozycję współpracy i kilka dni później w mojej skrzynce pocztowej wylądował świeży, recenzencki egzemplarz, którego okładka krzyczała: „Dotknij Boga”.