Recenzja ultralekkiego namiotu Naturehike – chińskie nie znaczy gorsze!

Wiecie, że naprawdę ciężko w Polsce znaleźć namiot poniżej 1,5 kg? Przekopałem wszystkie sklepy internetowe i znalazłem jedynie kilka sensownych propozycji, lecz w większości przypadków cena nieco przewyższała mój zaplanowany budżet. Namioty o takiej wadze i sensownych parametrach kosztują około 1200-1500 zł. Wielokrotnie przekonałem się już, że za jakość się płaci, ale tym razem niestety były to trochę zbyt wysokie progi. Nieco zrezygnowany, zacząłem godzić się z myślą, że na samotną wyprawę będę zmuszony dźwigać mojego niespełna 3 kilowego Trolla Fjorda Nansena (swoją drogą, znakomity namiot). W tym momencie zwątpienia natrafiłem na wzmiankę o chińskim namiocie, który oferował niesamowite parametry w stosunku do ceny. Produkt zachodnio brzmiącej marki Naturehike znalazłem na „chińskim Amazonie”, czyli Aliexpress. Prezentował się faktycznie pięknie: waga poniżej 1,5 kg, samonośność i niewielkie rozmiary za 100$? Po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii postanowiłem zaryzykować. Złożyłem zamówienie i nastawiłem się na 3-4 tygodniowe oczekiwanie na paczkę.

Jesienna wyprawa na Syberię 2015

Plan samotnej podróży do Rosji zrodził się w mojej głowie jeszcze w Azji. W związku z załamaniem rubla stwierdziłem, że może być stosunkowo tanio i tak jakoś wyszło, że od żartu przeszedłem do organizowania wyjazdu. Kiedy w 2013 wróciliśmy z miesięcznej podróży po Rosji wiedziałem, że to nie był mój pierwszy i ostatni raz, ale szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak szybkiej powtórki.

 

Podczas naszej pierwszej wizyty zakochałem się w dziewiczej przyrodzie tych dalekowschodnich rubieży. Uwielbiam ogromne, otwarte przestrzenie jeszcze nie zatrute ludzką działalnością. W skrócie przypominając tamtą podróż; jechaliśmy koleją transsyberyjską do Irkucka, skąd udaliśmy się na kilkudniowy trekking w Tunkińskich Golcach, następnie odwiedziliśmy półwysep Święty Nos a wyprawę zakończyliśmy na wyspie Olchon, która bardzo nas zauroczyła. Zresztą prawdę mówiąc, w sąsiedztwie Bajkału wszystko jest piękne.

To już 4 miesiące w Polsce, co pozostało w nas z Azji?

To już 4 miesiące jak wróciliśmy z naszej podróży po Azji z powrotem do Polski. Zleciało jak z bicza strzelił i dopiero teraz jestem w stanie cokolwiek napisać. Gdybym zrobił to tuż po powrocie, obawiam się, że mogłoby wystąpić sporo przekłamań, które sam sobie chciałbym umiejętnie wcisnąć. Tym razem postaram się być w 100% szczery. Dojście do tego zajęło mi sporo czasu i przemyśleń.

Recenzja – Dotknij Boga, czyli o ubogiej twarzy polskiego Kościoła

Nieco ponad tydzień temu do mojej skrzynki wpłynął nietypowy mail – propozycja zrecenzowania książki. Nie miałem nigdy do czynienia z tego typu sytuacją więc ochoczo zareagowałem na sprawę. W mailu, nowa pozycja Patryka Świątka (z bloga Paragon z Podróży) została opisała w taki sposób:

 

[…] Jego celem było odwiedzenie wspólnot kościelnych i świeckich, o których nie usłyszymy w mediach. Patryk poznał ludzi, którzy celowo ukryli się przed światem, a ich praca nie jest na pokaz. Podczas podróży udało mu się dotrzeć  nawet do wspólnot, do których nikt z zewnątrz nie ma dostępu (wspólnota Cenecolo, Barka), gdzie pukał, prosząc o nocleg i jedzenie.

 

Tematyka religijna jest mi bardzo bliska, więc byłem bardzo ciekaw, co Patryk ma do zaoferowania w tym temacie. Chętnie przystałem na propozycję współpracy i kilka dni później w mojej skrzynce pocztowej wylądował świeży, recenzencki egzemplarz, którego okładka krzyczała: „Dotknij Boga”.

10 miejsc które warto odwiedzić będąc w Pai, Tajlandia

Nasz miesięczny pobyt  w Pai dobiega końca, więc czas najwyższy się z Wami podzielić małym przewodnikiem po okolicy. Przez pół miesiąca była u nas rodzinka z bloga Jak zdrowo żyć . Było super po kilku miesiącach znów poczuć się trochę jak w domu. Razem spędziliśmy wspaniałe 2 tygodnie i przy okazji odwiedziliśmy większość okolicznych atrakcji. Na zwiedzanie z reguły wyjeżdżaliśmy dopiero około 9 lub 10 rano, ponieważ poranki były zbyt zimne na skuter! Dozowaliśmy sobie atrakcje po 1-2 dziennie, ale przy dużym samozaparciu, da się wszystko zobaczyć w 2-3 dni. Nas jednak czas nie gonił, więc wybraliśmy opcję powolną. To co nam się ogromnie spodobało to fakt, że nigdzie nie było dużo turystów. Namawiamy do wypożyczenia skutera, gdyż wiele miejsc jest w odległości kilku kilometrów od miasta. Uzbrojeni w skuter i mapę, którą dostaniecie w każdej agencji turystycznej, możecie jechać na podbój okolicy. Zapraszamy do naszego zestawienia 10 najciekawszych miejsc w bliskim sąsiedztwie Pai. 

Jak przygotować się do długiej podróży – bagaż, budżet, mieszkanie i inne

W pierwszej części o przygotowaniach do długiej podróży mogliście przeczytać o tym jak zaplanować podróż, gdzie kupić bilety lotnicze oraz w jaki sposób zabrać się za takie tematy jak wizy, szczepienia czy ubezpieczenie podróżne. Bez tego ani rusz, ale jest więcej spraw, które trzeba przed wyjazdem załatwić. W tym wpisie zaprezentujemy Wam, jak planowaliśmy budżet, w jaki sposób załatwiliśmy opiekę do mieszkania, dlaczego czytaliśmy o regionie do którego jedziemy, jak zdecydowaliśmy się kontaktować z rodziną oraz dlaczego spakowaliśmy się w bagaż podręczny.